Przez miasto przebiega także historyczna droga - Route 66. Droga ta została otwarta w 1926 r., liczyła 2448 mil /3939 km/ i łączyła Chicago z Los Angeles. Dzisiaj istnieje we fragmentach, a jej odcinki w 2005 r. zostały uznane za narodową drogę krajobrazową o nazwie Historic Route 66. Jeden z takich odcinków przebiega przez Flagstaff.
Jedziemy do Sedony - miasta czerwonych skał. Powstało na początku XX w. - wg legendy jego nazwa pochodzi od imienia kobiety, córki jednego z urzędników. Leży w dolinie, w otoczeniu przepięknych, czerwonych skał Red Rocks.
Sedona jest centrum ruchu New Age i miastem gdzie wg statystyk chciałoby zamieszkać najwięcej Amerykanów. Jest to zasługa pięknego otoczenia, ale pewnie i tego, że w Sedonie podobno znajduje się jeden z siedmiu punktów Ziemi, słynny czakram /Vortex/, w którym skupia się energia pochodząca z jej wnętrza, prowadząca do harmonii człowieka i kosmosu.
W Sedonie ma swe domy wielu znanych ludzi. Ma tu swój dom i Madonna.
Warto zajrzeć do kaplicy Św. Krzyża o nowoczesnej architekturze, wtopionej w skały. Ciekawym elementem wystroju jest szklana ściana za ołtarzem, co otwiera kościół na okoliczne, czerwone skały.
Żegnamy Sedonę, jedziemy do Phoenix.
Phoenix jest stolicą i największym miastem stanu Arizona, a piątym co do wielkości miastem USA. Leży w północnej części pustyni Sonora. Nazywane bywa Doliną Słońca pewnie dlatego, że jest tu ok. 300 dni słonecznych w ciągu roku. Średnia temperatura w żadnym miesiącu nie spada poniżej 20oC, a w lecie sięga 40oC. Miasto jest ważnym ośrodkiem przemysłowym i handlowym, ale także turystycznym. W nowoczesnych wieżowcach w centrum miasta mają siedziby liczne firmy.
Zatrzymujemy się obok Bazyliki NMP wybudowanej w XIX w., a którą w 1987 r. odwiedził papież Jan Paweł II.
Na pamiątkę tej wizyty ufundowano stosowną tablicę, a w parku obok kościoła postawiono pomnik papieża.
Na nocleg jedziemy do Tucson, gdzie jest największe na świecie skupisko teleskopów. Czyste, niezachmurzone niebo sprzyja oglądaniu wszechświata.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz